Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Kasprowicza w Kruszwicy

SZUKAJ
Idź do spisu treści

Menu główne

Agata Kwiatkowska

HISTORIA
1

Wywiad z absolwentką naszej szkoły - panią Agatą Kwiatkowską

-                    Proszę powiedzieć coś o sobie, czym Pani obecnie zajmuje się ?

-                    Nazywam się Agata Kwiatkowska. Obecnie pracuję w Przedszkolu Samorządowym nr 1 w Kruszwicy jako nauczyciel, w tym roku zajmuję się dziećmi w wieku od 5 do 6 lat.

-                    W którym roku ukończyła Pani naszą szkołę?

-                    Szkołę Podstawową ukończyłam w 1982 roku.

-                    Jak wspomina Pani czas spędzony w kruszwickiej „jedynce”?

-                    Czas spędzony wspominam miło i z sentymentem, z pierwszych lat pamiętam sprawdzanie, czy każdy ma przypiętą tarczę do fartuszka i specjalne kapcie nakładane na buty. Pamiętam prawie wszystkich nauczycieli i wielu uczniów, a w szczególności pana dyrektora Pana Henryka Wesołowskiego. Nauczyciele prócz wiedzy przedmiotowej pokazali nam co to znaczy samodzielnie myśleć, być odpowiedzialnym za swoje czyny i myśli, co znaczy umieć wypowiadać i bronić własne zdanie, co znaczy prawda, piękno i dobro. To był czas wielkich przyjaźni, z których kilka trwa do dziś. Byliśmy, ze względu na rejonizację, dziećmi z jednego osiedla, więc te szkolne znajomości umacniały się również po lekcjach. Do szkoły, jak sięgam pamięcią, chodziło się chętnie bez strachu i stresu, było wiele zajęć dodatkowych, czynów społecznych i prac na polach takich jak grabienie liści, zbieranie kamieni, ziemniaków, wyrywanie zielska. Podczas tych zajęć było zawsze wesoło i bardziej traktowaliśmy to jako zabawę niż pracę, była to okazja do dodatkowych spotkań i spędzania wspólnie czasu.

-                    Jakie przedmioty lubiła Pani najbardziej?

-                    Najbardziej lubiłam język polski z Panią Aleksandrą Szablewską i biologię z Panią Jaszczak. Patrząc z perspektywy czasu, wszyscy nauczyciele w większym lub mniejszym stopniu mieli wpływ na to, jakim obecnie jestem człowiekiem i dlatego też wszystkich wspominam z sentymentem.

-                    Ile lat trwała wtedy nauka w szkole podstawowej?

-                    Nauka trwała wtedy 8 lat.

-                    Które umiejętności wyniesione z podstawówki przydały się Pani w dalszej edukacji i w życiu?

-                    Prawie wszystkie umiejętności i doświadczenia zdobyte w szkole podstawowej wcześniej czy później przydały mi się w dalszej edukacji i pracy zawodowej, np. umiejętność nawiązywania kontaktów pomogła mi łatwiej zdobyć koleżanki i kolegów w szkole średniej, odpowiedzialność pozwala mi dobrze wykonywać moje obowiązki , umiejętność pokonywania trudności pozwala mi pokonać własne słabości.
W szkole uczyłam się języka rosyjskiego, a dodatkowym językiem był język niemiecki , którego uczył ówczesny dyrektor Henryk Wesołowski, przed którym wszyscy bezwzględnie czuli respekt. Nie lubiłam tych lekcji, ale ze strachu uczyłam się słówek i gramatyki zastanawiając się po co ja się tego uczę i z przeświadczeniem, że ta wiedza nigdy mi się nie przyda. Życie spłatało mi figla, musiałam wyjechać do Niemiec i tam dopiero doceniłam nauczyciela i wysiłek jaki włożyłam w naukę tego języka.

-                    Uczniami naszej szkoły były także Pani dzieci. Czy nasza szkoła różni się bardzo od szkoły jaką Pani pamięta jako uczennica?

-                    Tak, do Waszej szkoły uczęszczały moje córki Justyna i Michalina i muszę powiedzieć, że zauważyłam wiele różnic między szkołą, do której uczęszczałam, a szkołą, do której uczęszczały moje dzieci.
Dawniej Nauczyciele wymagali od ucznia większej dyscypliny niż w dniu obecnym. Stosowane były kary np. wystąpienie przed całą szkołą na apelu, który odbywał się co tydzień. Uczniowie byli zdyscyplinowani, szanowali nauczycieli. Uczniowie kiedyś byli spokojniejsi. Respektowali polecenia nauczyciela bez żadnych komentarzy.

-                    Serdecznie dziękuję Pani za wywiad.

Wywiad przeprowadziła uczennica klasy IVa - Amelka Siwek

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego